Koncert w plenerze

Właśnie dobiegają końca doroczne imprezy studentów i wykładowców organizowane celem maksymalizacji zysków w branży monopolowej, co niezbicie dowodzi, że fotografowie z żalem opuszczą kluby i przeniosą się (chcąc nie chcąc) w plener. Niektórzy zaliczają plenerowe festiwale jak dupy pod gimnazjum, w zasadzie tylko po to, żeby mieć się czym pochwalić na Fejsie. Nie ma znaczenia,